Blog > Komentarze do wpisu
Znalezione w szufladzie

Ostatnio robiłam porządki w szufladach z moimi szmatkami, kanwami, hafcikami itp. No i odkryłam tam kilka rzeczy, o których już dawno zapomniałam, że je mam. Na przykład serwetki wyszywane haftem Richelieu w liczbie 4 i pół sztuki:) Miał być pewnie komplet składający się z sześciu serwetek. Ale, że takowy już na pewno nie powstanie, więc wycięłam, wyprałam i wykrochmaliłam te cztery gotowe. Przeleżały w szufladach ok. 7 lat, bo wtedy ostatnio haftowałam Richelieu.

Znalazłąm też książkę. Kupiłam ją w sklepie...z tanią odzieżą. Zaglądam tam czasem w poszukiwaniu bawełnianego płócienka na kołderki, z wzorami jakich nie ma w innych sklepach np. teletubisie. Książka kosztowała 2 zł, a i tak pani sprzedawczyni nie mogła się nadziwić, że chcę ją kupić:)))

piątek, 16 listopada 2007, eda-1

Polecane wpisy

  • Wróciłam...

    ...a tu same przemiłe niespodzianki:) Już w skrzynce na listy znalazłam śliczną karteczkę z moją ulubioną lawendą i pocztówkę z Kłodzkiem od Ani :) Aniu, Piękni

  • Na Mazury, Mazury, Mazury...

    W Mazurach zakochałam sie 17 lat temu. Była to miłość od pierwszego wejrzenia:) Tą miłością zaraziłam mojego męża (wtedy jeszcze nie-męża). Jeździliśmy pociągie

  • Z cyklu: Mam i ja - Kaktusik:)

    Wczoraj otrzymałam przesyłkę o tajemniczym kształcie. Wewnątrz znalazłam, świetnie zabezpieczonego na okoliczność różnych niedogodności pocztowej podróży, kaktu

Komentarze
2007/11/16 09:06:25
Wcale się nie dziwię, że kupiłaś te książkę :-) Serwetki prześliczne - piękny, skromny wzór. Takie lubię :-) Pozdrawiam cieplutko
Agnieszka
-
edysia79
2007/11/17 13:27:06
Bardzo ładne te serwetki. Taka prosta elegancja :)
-
2007/11/19 09:36:25
Serwetki cieszą oczy, bo są piękne, szkoda tylko, że nie będzie kompletu :(