Blog > Komentarze do wpisu
Ustrzelona:)

Zostałam ustrzelona przez EDYSIĘ79 :)

Aby wziąć udział w zabawie należy:

1. podać linka do bloga osoby która nas ustrzeliła,

2. zacytować na swoim blogu zasady zabawy,

3. wpisać 6 nieważnych, śmiesznych rzeczy na swój temat,

4. "strzelić" do następnych 6 osób

5. uprzedzić wybrane osoby zamieszczając komentarz na ich blogu

 

Trochę myślałam nad tym co tu napisać, w końcu wymyśliłam:)

1. Nie znoszę jeździć windą! Nie boję się, po prostu nie lubię i zawsze kiedy to tylko możliwe wybieram schody. Szkoda, że nie mieszkam na 10 piętrze, miałabym wtedy figurę modelki od tego biegania po schodach:)

2. Uwielbiam rodzynki, mogę je jeść kilogramami. Od pewnego czasu mam jednak konkurencję pokarmową - mój pies skutecznie domaga się dzielenia z nim tym przysmakiem:)

3. Nigdy nie zasnę bez mojego "jasieczka". Jest on już mocno "sfatygowany", więc boję się co będzie kiedy będę go musiała wymienić na nowy. Chyba będę miała więcej czasu na xxx:)

4. Nie chomikuję rzeczy, wszystko regularnie porządkuję i wyrzucam, ale czasem chowam coś, żeby sie nie zgubiło, nie zapodziało. Niestety, nikt  później tego nie może znaleźć, ja też. Nie wiem jak to jest możliwe, ale te rzeczy "schowane żeby się nie zgubiło" prawie nigdy już się nie znajdują! Jest to chyba złośliwość przedmiotów martwych:)

5. Jak prawie każda "pani domu" mam na swoim koncie kulinarną wpadkę. Zdarzyło się to kilkanaście lat temu, kiedy gotowałam jeden z pierwszych obiadów jako świeżo upieczona mężatka. Miały być kotlety mielone z kupionego zmielonego juz mięsa. Mięso to po przyniesieniu ze sklepu do domu (podkreślam, że było juz zmielone) umyłam i byłam bardzo zdziwiona, że nie mogę ulepić z niego kotletów:) Od tamtej pory poczyniłam spore postępy w sztuce gotowania. A jeżeli chodzi o kotlety mielone, to mój mąż twierdzi, że nikt nie robi tak smacznych jak ja (kochany jest, no nie?)

6. Kocham jesień, a najbardziej kasztany. Co roku, jak dziecko, czekam, aż zaczną spadać z drzew i przynoszę ich do domu całe tony:)

To teraz się odegram:) Moje "ofiary" to: Hana, Betsypetsy, Dorota, DelthgaHaneczka i Aisiek:)

 

środa, 27 lutego 2008, eda-1

Polecane wpisy

  • Wróciłam...

    ...a tu same przemiłe niespodzianki:) Już w skrzynce na listy znalazłam śliczną karteczkę z moją ulubioną lawendą i pocztówkę z Kłodzkiem od Ani :) Aniu, Piękni

  • Na Mazury, Mazury, Mazury...

    W Mazurach zakochałam sie 17 lat temu. Była to miłość od pierwszego wejrzenia:) Tą miłością zaraziłam mojego męża (wtedy jeszcze nie-męża). Jeździliśmy pociągie

  • Z cyklu: Mam i ja - Kaktusik:)

    Wczoraj otrzymałam przesyłkę o tajemniczym kształcie. Wewnątrz znalazłam, świetnie zabezpieczonego na okoliczność różnych niedogodności pocztowej podróży, kaktu

Komentarze
edysia79
2008/02/27 22:50:30
Wiesz co? Ja moje pierwsze kupione mięso mielone do samodzielnego przygotowania też umyłam :D Właśnie sobie o tym przypomniałam po przeczytaniu Twojej listy. I chować różne przedmioty tak na "amen" też potrafię ;)
-
2008/02/28 08:50:54
Edysia, no to mnie pocieszyłaś:)) Dobrze wiedzieć, że nie tylko ja tak mam:)