czwartek, 29 listopada 2007
Zimowe maleństwa 3

Za oknem zimowo, to u mnie też już zima:)) Zrobiłam też trzeci zimowy kwadracik

Ale najważniejsze jest to, że skończyłam szyć kołderkę! Jest tutaj:

http://www.kolderki.org/galeria/displayimage.php?album=510&pos=0

Kolorki w rzeczywistości o wiele ładniejsze i weselsze. Mam nadzieję, że spodoba się Wiktorii:))

poniedziałek, 26 listopada 2007
Zimowe maleństwa 1 i 2

Wymyśliłam sobie taką poduszeczkę dla Kajtusia z zimowo - świątecznymi obrazkami. Na razie zrobiłam dwa. Sama jestem ciekawa co z tego wyjdzie:)

czwartek, 22 listopada 2007
Proszę Państwa, oto miś

Przyszłam tu tylko na chwilkę, żeby pokazać misia na króliczkowym śliniaczku i wracam do łóżka. Rozłożył nas (mnie i Kajtusia) jakiś paskudny wirus. Wczoraj nie byłam w stanie nawet wziąć igły do ręki, ale dziś jest już lepiej:)

wtorek, 20 listopada 2007
Paczuszka i witraż

Dotarła do mnie bardzo oczekiwana przesyłka. Głównie ze względu na króliczka:) Wybieram się w odwiedziny do małego Wojtusia, no a ten królik ma mi towarzyszyć:)) Oprócz niego jest jeszcze kanwa ciemnozielona i granatowa, które wykorzystam światecznie.

Wprawdzie to nie ta kategoria, ale pokażę od razu nad czym pracuję. Zaczęłam szyć makatkę świąteczną, metodą witrażową. Będzie ona wisiała w pokoju mojego synka. Są to moje pierwsze próby w szyciu witraży, wzorki są proste, więc szyje się je całkiem przyjemnie. Chociaż widzę, że każdy kolejny element jest odrobinę trudniejszy. Tak wygląda makatka na której się wzoruję:

A to dwa elementy, które uszyłam:

poniedziałek, 19 listopada 2007
Chór anielski

Dziewczyny na robótkowych blogach pokazują różne cudeńka świąteczne wykonane szydełkiem. Ja niestety nie potrafię robić na szydełku. Ale się nauczę. Kiedyś... Mimo to na mojej choince też będą szydełkowe aniołki. Są one dziełem mojej teściowej (mają być jeszcze gwiazdki)

Są one "pomalowane" klejem z brokatem, co bardzo podoba się moim dzieciom, mi trochę mniej. Nie będzie jednak problemu z usunięciem tych błyskotek, wystarczy uprać.

A tu "coś" co przywiozłam wczoraj od mamy - moja pierwsza serwetka! Zrobiłam ją jak miałam 13 lat (był to cały komplet - jedna duża z czterema różyczkami i sześć małych serwetek). Moja córcia, która jest trochę młodsza niż ja robiąc te serwetki stwierdziła: mamo, ale ty byłaś zdolana, już od dziecka:)))

piątek, 16 listopada 2007
Znalezione w szufladzie

Ostatnio robiłam porządki w szufladach z moimi szmatkami, kanwami, hafcikami itp. No i odkryłam tam kilka rzeczy, o których już dawno zapomniałam, że je mam. Na przykład serwetki wyszywane haftem Richelieu w liczbie 4 i pół sztuki:) Miał być pewnie komplet składający się z sześciu serwetek. Ale, że takowy już na pewno nie powstanie, więc wycięłam, wyprałam i wykrochmaliłam te cztery gotowe. Przeleżały w szufladach ok. 7 lat, bo wtedy ostatnio haftowałam Richelieu.

Znalazłąm też książkę. Kupiłam ją w sklepie...z tanią odzieżą. Zaglądam tam czasem w poszukiwaniu bawełnianego płócienka na kołderki, z wzorami jakich nie ma w innych sklepach np. teletubisie. Książka kosztowała 2 zł, a i tak pani sprzedawczyni nie mogła się nadziwić, że chcę ją kupić:)))

czwartek, 15 listopada 2007
Wzorki świąteczne i inne

prezent      http://stitchbank.files.wordpress.com/2006/12/christmass_bear.gif

piesek        http://stitchbank.files.wordpress.com/2006/12/thedog.gif

tygrys        http://stitchbank.files.wordpress.com/2006/12/tiger1_stitched.gif

Mikołaje     http://craftandfabriclinks.com/abc/abcpatterns.html

http://pagesperso-orange.fr/atelier.imaginaire/images/luciolegrille.gif

środa, 14 listopada 2007
Kosmetyczka 2

Wczoraj dokończyłam drugi zielony hafcik i na nim na razie kończę swoją przygodę z zieloną cieniowaną muliną:)

No i uszyłam drugą kosmetyczkę. Tak prezentuje się komplecik

poniedziałek, 12 listopada 2007
Dalej na zielono

Idąc za ciosem postanowiłam uszyć sobie jeszcze jedną kosmetyczkę:) Będzie w  tym samym stylu, tylko trochę mniejsza (na różne drobiazgi). Właśnie powstaje na nią zielony hafcik.

Przy okazji pokażę postępy mojej Dianki w pracy nad zimowym obrazkiem. Nie ma ona zbyt dużo czasu na xxx, bo wiadomo, szkoła, zajęcia dodatkowe itp (jest w V kl, ma 11 lat)

czwartek, 08 listopada 2007
Kosmetyczka

Uszyłam ją! Jestem z siebie bardzo dumna, choć muszę zaznaczyć, że nie była to zbyt skomplikowana czynność:) Oczywiście udokumentowałam cały proces powstawania mojej pierwszej kosmetyczki.

Pod zewnętrzną warstwę materiału (tego w winogrona) dałam cienka ocieplinkę i przepikowałam. Następnie przyfastrygowałam do zamka zewnętrzne i wewnętrzne (zielone gładkie) części kosmetyczki i przyszyłam na maszynie. Potem złożyłam warstwy prawymi stronami do siebie i przeszyłam dookoła, zostawiając w zielonym materiale niedoszytą dziurkę na wywinięcie (po przewróceniu na prawą stronę zszyłam ją). I gotowe:)))

Jak już się tak naprzechwalałam, to teraz powiem, że sama nie wymyśliłam tego sposobu szycia - podpatrzyłam go na "kołderkach". Zresztą wszystkiego w dziedzinie szycia nauczyłam się dzięki "kołderkowemu" forum i dzięki dziewczynom biorącym udział w tym projekcie:)))))))) 

 
1 , 2