poniedziałek, 29 czerwca 2009
Monochromatycznie

Na moim tamborku królują ostatnio małe hafciki w jednym kolorze. "Działkowe" serduszko z ptaszkiem zostało skończone, a powstaje drugie z trochę większymi ptaszkami;) Przy jednym i drugim użyłam muliny Anchor 20 i aidy 16ct - jasnobeżowej i białej.

Image Hosting by PictureTrail.com

Image Hosting by PictureTrail.com

Robię też inny monochromatyczny hafcik, ale w zupełnie innym kolorze. Będzie to lawendowy amorek.

Image Hosting by PictureTrail.com

Wszystkie hafciki mają swoje konkretne przeznaczenie, mam więc nadzieję, że uda mi się szybko je skończyć i usiąść z nimi do maszyny. A potem pokażę efekty końcowe:)

czwartek, 25 czerwca 2009
ATC z wymiany

Wczoraj otrzymałam śliczne karteczki ATC z wymiany zorganizowanej przez Maknetę:) Tematy "atecetek" były następujące: "Czar orientu" i "Podróż marzeń". Serdecznie dziękuję Brises, AgnieszceMD i Moteczkowi, których karteczki otrzymałam oraz Maknecie za bardzo fajną zabawę i ciekawe doświadczenie:)

Image Hosting by PictureTrail.com

Ja zainspirowałam się drugim tematem i wykonałam takie oto ATC:

Image Hosting by PictureTrail.com

Będąc przy temacie wymianek pochwalę się jeszcze, że biorę udział w kolejnej takiej zabawie:) Tym razem tematem są saszetki zapachowe a organizatorką jest Alexls:)

 

wtorek, 23 czerwca 2009
Kołderkowe spotkanie i spisek:)

W ten weekend odbyło się w Lublinie kolejne szyciowe spotkanie kołderkowe. Tym razem szyłyśmy przez dwa dni. Strasznie fajnie było znów zobaczyć się z dziewczynami, a także poznać nowe kołdrkowe ciocie. Mimo deszczu, zimna i ciężkich chmur za oknami, na spotkaniu atmosfera jak zawsze była niesamowicie sympatyczna, twórcza i inspirująca. Ja szyłam kołderkę dla chłopca z 12 kwadratów, których autorkami są:

Kubuś Puchatek na parasolce - Adudi,

Bob Budowniczy - Lucyna Jola Warszawa,

Tygrys - Magda Jasło,

Autko niebieskie - Danka Grudziądz,

Kolarz - Renata Solec Kuj.

Autko zielone - KK,

Smerf - Chaga Białystok,

Zamek - anonimowy,

Gumiś - Ela Kraków,

Śmieciarka - Lilka,

Żółw - Lucyna Jola Warszawa,

Statek - Wanda Żnin.

Wierzch kołdrki jest już prawie gotowy, brakuje jeszcze dwóch kolorowych rameczek:

Image Hosting by PictureTrail.com

To spotkanie szyciowe było wyjątkowe, nie tylko dlatego, że po raz pierwszy w Lublinie szyłyśmy dwa dni. Miało na nim miejsce pewne zdarzenie, które na długo pozostanie w pamięci wszystkich tam obecnych cioć, a w szczególności jednej:))))

Ale od początku:) Tuż przed świętami Wielkanocnymi został zawiązany tajny spisek, którego celem miało być uszycie narzuty patchworkowej i poduch dla wspaniałej osoby, jednej z lubelskich kołderkowych cioć - Smyka. W spisku wzięło udział wiele, wiele osób z całej Polski i nie tylko. Dziewczyny (i ja też:) szyły elementy - liście na patchwork i wyszywały serduszka (powstały też hardangerowe i frywolitkowe), które także znalazły się na narzucie. Tak wyglada mój udział w spisku:

Image Hosting by PictureTrail.com

I właśnie w sobotę na spotkaniu odbyło się przekazanie tego prezenty Smykowi. Nie da sie opisać emocji jakie temu towarzyszyły!

Gotowy patchwork jest przepiękny i tak oto się prezentuje:

Image Hosting by PictureTrail.com

Image Hosting by PictureTrail.com

Zachęcem do odwiedzenia bloga Beaty, która też brała udział w spisku i zamieściła u siebie filmik z przekazania patchworka i sporo zdjęć:)

 

piątek, 19 czerwca 2009
W toku

Ostatnio bardzo niewiele czasu poswięcam haftowi. Staram się postawić choć parę xxx dziennie, ale nie zawsze mi sie to udaje.

Zbliża sie remont pokoju mojego synka, w którym ma zawisnąć "Jedność", więc na pierwszym miejscu będzie obecnie ten haft. Na razie jestem na takim etapie:

Image Hosting by PictureTrail.com

xxx też takie maleństwa:

igielnik

Image Hosting by PictureTrail.com

serduszko monochromatyczne - to jest hafcik działkowy, pewnie jeszcze długo będzie powstawał;)

Image Hosting by PictureTrail.com

Ten weekend będę miała bardzo pracowity, ale w bardzo pozytywnym tego słowa znaczeniu:)))) W Lublinie odbędzie sie 2-dniowe spotkanie szyciowe w ramach projektu "Kołderki za jeden usmiech". Będę szyła kołderkę zapasową z 12 kwadratów dla chłopca. Na początku przyszłego tygodnia zdam relację ze spotkania:)))

Jak wiele z Was skusiłam się na tekie oto śliczności u Mai:

Image Hosting by PictureTrail.com

   

wtorek, 16 czerwca 2009
Na półmetku

Przynajmniej jeden z moich projektów rocznych przybywa w planowym tempie:) Oto połowa Różanego samplera:

Image Hosting by PictureTrail.com

Z adwentowymi cyferkami jest znacznie gorzej, mam spore opóźnienie:(  Staram się je trochę nadrobić, ale jakoś efekt jest marny. W najgorszym wypadku realizacja tego drugiego projektu przedłuży się o rok...

 

środa, 10 czerwca 2009
Truskawkowy dla Bebezet:)

Właśnie dostałam informację, że wykonany przeze mnie igielnik dotarł szczęśliwie do adresatki czyli do Beatki:)

Zanim zrobiłam ten truskawkowy z monogramem, zaczęłam dwa inne, ale jakoś żaden mi do Beatki nie pasował. Chciałam żeby był wiosenny, delikatny, a jednocześnie wesoły, wszak tyle nowych pozytywnych rzeczy dzieje się teraz w życiu Bebezet.

Beatce się spodobał, więc chyba ostatecznie wybrałam właściwy wzór:)

A oto truskawkowy igielnik z przodu:

Image Hosting by PictureTrail.com

Z tyłu:

Image Hosting by PictureTrail.com

Wraz z etui:

Image Hosting by PictureTrail.com

Image Hosting by PictureTrail.com

 

wtorek, 09 czerwca 2009
Dostałam igielnik!!!

Tydzień zaczął mi się bardzo miło:) Wczoraj przed południem listonosz wręczył mi kopertę, a w niej...znalazłam igielnik (i coś słodkiego) od Gajeczki:)

Dziś zrobiłam swojemu prezencikowi sesję zdjęciową na balkonie (i nie tylko)

Image Hosting by PictureTrail.com

 

Image Hosting by PictureTrail.com

Image Hosting by PictureTrail.com

Image Hosting by PictureTrail.com

Igielnik - biscornu ma rozmiar XXL, co dla osoby szyjącej (zwłaszcza patchworki)  jest bardzo ważne, aby móc pomieścić wszystkie szpileczki (na zdjęciach widać tylko skromną część moich zasobów).

Gajeczko, strasznie dziękuję Ci za ten wspaniały prezent! Igielnik bardzo mi się podoba, tym bardziej, że nie mam żadnego igielnika - biscornu.

Teraz jeszcze czekam z niecierpliwością na informację, że wykonany przeze mnie igielnik dotarł szczęśliwie do właścicielki.

Przy tej okazji zrobię małe podsumowanie igielnikowej zabawy.  Wszak dziś 10 czerwca, czyli umowny czas do którego igielniki miały trafić do nowych właścicielek (i właściciela). Cieszę się, że już wiele z Was otrzymało Swój prezent i może się nim cieszyć! Wiem też, że do kilku osób igielniczki zostały wysłane i lada dzień można wyglądać listonosza:)

Na Waszych blogach systematycznie śledzę wszystkie notki o otrzymywaniu przez Was igielników. Muszę przyznać, że znów niejednokrotnie zostałam niesamowicie zaskoczona, tym co potrafiłyście wyczarować robiąc tak prostą (zdawałoby się ) rzecz jaką jest igielnik. Kilka pomysłów mam chęć "zmałpować":)

Myślę, że przedłużymy czas oczekiwania na igielniki do końca przyszłego tygodnia (19. 06). Do tego czasu praktycznie można byłoby zrobić igielnik i wysłać go, jakby ktoś zapomniał. Po tym czasie bardzo proszę o informacje kto nie otrzymał swojego prezentu. Postaram się wyjaśnić sprawę, gdyż jako organizatorka zabawy, czuję się odpowiedzialna za jej finał.

Planowałam też zrobić galerię igielników, ale do tej pory dostałam tylko kilkanaście zdjęć prac (na 46 osób biorących udział w zabawie), więc w takiej postaci chyba nie ma to sensu.

Na koniec pozostaje mi tylko życzyć sobie i Wam, aby wszystkie osoby dostały wymiankowy igielnik i mogły się nim cieszyć równie mocno jak ja!!!

 

piątek, 05 czerwca 2009
Z cyklu: Mam i ja - Kaktusik:)

Wczoraj otrzymałam przesyłkę o tajemniczym kształcie. Wewnątrz znalazłam, świetnie zabezpieczonego na okoliczność różnych niedogodności pocztowej podróży, kaktusika od Małgosi:))))) Małgosia oddała mi swoja własną roslinkę, a nie zaszczepkę!!!!! Bardzo, bardzo dziękuję!!!!!! Oprócz kaktusika w kopercie znalazłam liścik, śliczne kwiatuszki i dwa mini-magnesiki:)

Image Hosting by PictureTrail.com

Kaktusik strasznie spodobał sie mojemu synkowi, więc zamieszkał na parapecie w jego pokoju. Większość kwiatów nie wytrzymywała mocnego słońca na tym południowo-wschodnim oknie, ale kaktusikowi chyba nie powinno to przeszkadzać:)

Małgosiu jeszcze raz ślicznie dziękuję!!! 

 

środa, 03 czerwca 2009
Maleństwa z lawendową nutą

Na początku serdecznie dziękuję za wszystkie komentarze pod działkową notką:) Są one dla mnie bardzo ważne i niezmiernie motywujące:) Cieszę się też, że spodobała się Wam nowa szata mojego bloga:) Ale dostałam też reprymendę, że ostatnio mocno zaniedbuję ten mój zakatek... No cóż, to niestety prawda:( Postaram się poprawić, choć trochę, tzn. będę częściej pisać, choć czystej esencji robótkowej będzie w tych wpisach niewiele, bo po prostu mało się w tej kwestii u mnie ostatnio dzieje:(

Jakiś czas temu dojrzałam na blogu Moniki ksiażkę pt. "Monogramy. Sztuka haftowania liter" i od razu popędziłam do ksiegarni, aby ją nabyć. Książka zawiera przepiękne zdjęcia, jasne opisy wielu ściegów i technik hafciarskich, schematy oraz historię haftowania i stosowania monogramów. Na razie sięgnęłam po wzór xxx, ale na pewno spróbuję nauczyć się innych rodzajów haftów! Oto mój pierwszy monogram wykonany na podstawie wzoru z tej książki, nowością dla mnie było wyszywanie na lnie. Powstanie z niego woreczek na lawendę.

Image Hosting by PictureTrail.com

 Image Hosting by PictureTrail.com

A tu jeszcze kilka fotek:

Image Hosting by PictureTrail.com

 Image Hosting by PictureTrail.com

Image Hosting by PictureTrail.com

Image Hosting by PictureTrail.com

 Image Hosting by PictureTrail.com

Image Hosting by PictureTrail.com

Image Hosting by PictureTrail.com

Zrobiłam sobie jeszcze inne maleństwo - poduszeczkę z amorkiem. Wypełniłam ją ocieplinką i suszem lawendy, a powiesiłam w kuchni na półeczce.

Image Hosting by PictureTrail.com