Kategorie: Wszystkie | Decoupage | Haft xxx | Hafty Dianki | Inne | Mazurskie wędrówki | PODWÓJNA ZABAWA | Scrapki | Szycie | Wzory
RSS
sobota, 01 sierpnia 2009
Galindia

To niezwykłe miejsce odwiedziłam 5 lat temu.

Galindowie – to plemię bałtyjskie zamieszkujące tereny obecnych Mazur. Okres bytowania Galindów na tych terenach datuje się na około V w.p.n.e. – XIII w.n.e. Galindowie zamieszkiwali głównie tereny podmokłe i bagniste, co miało pozwolić na uniknięcie najazdów ze strony innych plemion. Na takich terenach Galindowie budowali prawdopodobnie drewniane chaty stawiane na palach wbijanych w bagno. Z takich samych pali budowali też ścieżki, tzw. kulgrindy, które prowadziły przez najbardziej niebezpieczne odcinki bagien. Do osady Galindów prowadziło zazwyczaj kilkanaście takich ścieżek, z czego tylko kilka było ukończonych. Reszta ścieżek urywała się nagle w środku bagna, przez co oddziały innych plemion często nie mogły dotrzeć do osad Galindów. Plemieniu temu przypisuje się zabicie Świętego Wojciecha.

Na półwyspie u ujścia rzeki Krutynii do Jeziora Bełdany od kilku lat rekonstruowana jest  osada plemienia Galindów, gdzie odtwarza się ich codzienne życie, a w widowiskach historycznych przedstawia się różne zwyczaje i rytuały. Więcej informacji można znaleźć tutaj.

A teraz zdjęcia z tego urokliwego miejsca:

Image Hosting by PictureTrail.com

Image Hosting by PictureTrail.com

Image Hosting by PictureTrail.com

Image Hosting by PictureTrail.com

Image Hosting by PictureTrail.com

 Image Hosting by PictureTrail.com

Image Hosting by PictureTrail.com

Image Hosting by PictureTrail.com

Image Hosting by PictureTrail.com

Image Hosting by PictureTrail.com

Image Hosting by PictureTrail.com

Image Hosting by PictureTrail.com

Rzeźby są niesamowite! Pozostawiają niezapomniane wrażenie!

Będąc przy temacie rzeźb, pokażę jeszcze moją małą domową kolekcję drewnianych figurek. Staramy się z każdego pobytu na Mazurach (nie zawsze się to udawało:( ) przywieźć sobie pamiątkę w postaci takiej figurki. W tym roku do kolekcji dołączył Żyd.

Image Hosting by PictureTrail.com

A tak przedstawia się cała gromadka – najstarszy jest rycerz, ma już 14 lat, a moim ulubieńcem jest mniszek z kuflem piwa:)

Image Hosting by PictureTrail.com

środa, 29 lipca 2009
Święta Lipka

Utworzyłam na blogu nową kategorię - "Mazurskie wędrówki". Chcę zebrać w tym miejscu informacje, zdjęcia, wspomnienia z miejsc, które odwiedziłam będąc w ciągu ostatnich lat na Mazurach. Na pewno chętnie sobie tu zajrzę od czasu do czasu i powspominam, szczególnie w długie zimowe wieczory, oczekując na kolejne wakacje i wyjazd na Mazury. Mam też nadzieję, że może ktoś jeszcze znajdzie tu coś ciekawego dla siebie, może prezentacja tych kilku miejsc sprawi, że ktoś uwzględni je w swoich wakacyjnych planach:) Zaczynam od Świętej Lipki, gdyż jest to miejsce, które odwiedzamy w czasie każdego pobytu na Mazurach.

Święta Lipka to sławne sanktuarium maryjne, przyciągające pielgrzymów już od czasów średniowiecza. Jest to także zabytkowy obiekt niezwykłej wartości, zaliczany do najwspanialszych okazów późnego baroku w Polsce. Zespół architektoniczny złożony z kościoła, krużganku i klasztoru, posiada zachowaną w stanie prawie nie zmienionym bogatą i różnorodną dekorację. Składają się na nią rzeźby w kamieniu i drewnie, malarstwo ścienne i obrazy na płótnie, wyroby złotnicze i snycerski oraz rzadko spotykane w takiej obfitości dzieła artystycznego kowalstwa i ślusarstwa.

Z powstaniem Świętej Lipki wiąże się piękna legenda. Mówi ona, że na zamku w Kętrzynie pewien skazaniec oczekiwał na śmierć (działo sie to prawdopodobnie w pierwszej połowie XIV w.). W nocy przed wykonaniem wyroku objawiła mu się Matka Boska i poleciła wystrugać z drewna figurkę. Skazaniec, choć nie umiał rzeźbić, zabrał się do strugania. Rano znaleziono przy nim piękną figurkę Matki Boskiej z Dzieciątkiem. Sędziowie uznali to za znak, że Bóg go ułaskawił, więc i oni go zwolnili. Uwolniony poszedł drogą w kierunku Reszla i postawił figurkę na pobliskiej lipie. Wkrótce figurka zaczęła słynąć cudami. Najpierw jakiś niewidomy odzyskał wzrok, później - gdy pasterz przeprowadzał tędy swoje stada - zwierzęta klękały przed lipą, oddając pokłon Matce Boskiej. Gdy sława cudów rozeszła się po okolicy, mieszkańcy pobliskich miast chcieli zabrać figurkę do swego kościoła. Wprawdzie najbliższym miastem był Reszel, ale teren, na którym stała lipa, podlegał władzy Kętrzyna. W uroczystej procesji przewieziono więc figurkę do kościoła parafialnego w Kętrzynie. Jednak następnego dnia była znów na swojej lipie. Wobec tego postanowiono zbudować przy tej lipie kaplicę. I dlatego ten dziś wspaniały kościół stoi w dolinie, wśród lasów i bagien (nawet jego fundamenty założono częściowo na bagnie).

Image Hosting by PictureTrail.com

Image Hosting by PictureTrail.com 

Image Hosting by PictureTrail.com

Image Hosting by PictureTrail.com

Na szczególną uwagę zasługują bogato zdobione organy z ruchomymi figurkami. Figurki na organach przedstawiają scenę Zwiastowania. Na prawej wieży archanioł Gabriel kłania się nisko. Maryja na lewej wieży lekko skłania głowę, anioł na środkowej wieży gra na mandolinie i obraca głowę z promieniami (na moich zdjęciach go nie ma, jak i kilku innych elementów ponieważ trwa renowacja bazyliki, odnawiana jest też jej elewacja. Dobrze, że miałam zdjęcie z wcześniejszych lat, ponieważ w tym roku cały kościół zasłania zabezpieczająca siatka), cztery aniołki poruszają dzwonkami, a dwa anioły grające na trąbach obracają się wokół własnej osi. Nadto poruszają się gwiazdy na wieżach bocznych i dzwonki na wieży środkowej. Kilka razy dziennie można wysłuchać mini koncertu organowego.

Mnie szczególnie urzekłą ta koronka ze złota z chwościkami u dołu organów.

Image Hosting by PictureTrail.com

 Image Hosting by PictureTrail.com

Image Hosting by PictureTrail.com

Image Hosting by PictureTrail.com